Ostatnio czuję się przytłoczona nauczaniem zdalnym. Kończą mi się pomysły.
Wdał się tu jakiś marazm. Niechęć.
Brakuje mi normalnych lekcji. Spotkań z uczniami. Rozmów podczas przerw. Spontaniczności. Teraz tematów, które omawiam, jest dużo mniej. Skupiam się na poznanych wcześniej zagadnieniach, nie wprowadzam zbyt dużo nowości, chcę, by uczniowie mogli sobie sami poradzić z materiałem, który muszą zrobić.
Nie oszukujmy się, nawet najbardziej zaangażowany w pracę nauczyciel, nie jest w tej chwili w stanie wyjaśnić tematów tak, jak zrobiłby to twarzą w twarz.
Jednak staram się, nie poddaję się, walczę. Czasem z lepszym, czasem z gorszym skutkiem.
W czwartek z uczniami klasy szóstej omówiliśmy wiersz Pudełko zwane wyobraźnią Zbigniewa Herberta.
Wciąż szukam swojego sposobu na omawianie poezji. Chciałabym, żeby uczniowie ją poczuli, wniknęli w temat. Nie zawsze się udaje.
Na temat wiersza Herberta przygotowałam krótką prezentację. Fajerwerków nie ma, ale może przydać się do zwyczajnej lekcji. Korzystałam z podręcznika Nowej Ery.
Osoby, które mają chęć zobaczyć tę lekcję, zapraszam tutaj. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz