Nauczanie zdalne pokazało mi, jak bardzo dotkliwa w czasie lekcji potrafi być cisza. Przekonałam się, jak to jest nie widzieć i nie słyszeć swoich uczniów. Nie otrzymywać żadnej informacji zwrotnej. Pytania o samopoczucie, o pogodę, o plany na weekend były zbywane milczeniem. Dla mnie to koszmar, ponieważ większość moich lekcji opiera się o rozmowę, wymianę przemyśleń, dzielenie się refleksjami. W tym roku pierwszy raz miałam okazję sprawdzić się w roli wychowawcy i chyba najbardziej dokucza mi cisza w czasie tych lekcji. Opowiem dziś o tym, co starałam się zrobić, by ta cisza pojawiała się coraz rzadziej. Chciałam, żeby uczniowie mimo wszystko mieli ze sobą kontakt, a przede wszystkim chciałam ich lepiej poznać, dowiedzieć się czegoś o nich.
1. Nigdy dotąd…
To pierwsza zabawa,
która może zaangażować nawet tych uczniów, którzy zwykle niechętnie odzywają
się w czasie lekcji. Nauczyciel lub chętni uczniowie mówią o tym, czego nie
robili nigdy dotąd. Uczniowie, którzy również tego nie robili, piszą na czasie „ja
też”. W czasie tego zadania uczniowie poznają swoje zalety i wady, dowiadują
się o sobie więcej, mogą poczuć, że ktoś ma tak jak oni.
Zwykle ja zaczynałam tę
zabawę i mówiłam szczerze o rzeczach, których nigdy nie robiłam, ale które mogą
dotyczyć również uczniów. Np. „nigdy dotąd nie byłam w górach”, „nigdy dotąd
nie jadłam owoców morza”. Gdy uczniowie wiedzieli już, o co chodzi, sami
zgłaszali się, by zaproponować następną rzecz.
2. Fakty o…
Do tej zabawy wykorzystałam formularze Google. Stworzyłam ankietę, w której uczniowie mieli wpisać dwie rzeczy: dwa fakty na swój temat i jedną nieprawdziwą informację. Pierwotnie poprosiłam również o wpisanie imienia i nazwiska, bym wiedziała o kim mowa. Następnie ja, w dowolnej kolejności, czytałam fakty i kłamstwa na temat każdego ucznia. Zadaniem klasy było zgadnięcie, kto to napisał. Zgadywanie było najlepszą częścią gry. Uczniowie zastanawiali się, co może być prawdą, a co kłamstwem i która osoba mogła napisać takie informacje. Później uaktualniłam ankietę i nie prosiłam już o wpisywanie nazwiska, żebym ja też mogła zgadywać. Co więcej, sama wpisałam informacje na swój temat, ale okazało się, że zbyt łatwe i uczniowie od razu mnie rozgryźli. '
To była jedna z lepszych godzin
wychowawczych, jakie mieliśmy w tym roku!
3. Pokaż mi…
W to bawię się z różnymi
klasami. Zanim przejdę do sprawdzania listy i tematu, by rozruszać uczniów i
zobaczyć choć przez chwilę ich twarze, proszę o włączenie kamerek i pokazanie
mi…
- przedmiotu w żółtym/czerwonym/czarnym
kolorze,
- czegoś miękkiego,
- czegoś ulubionego,
- czegoś ładnego (a tu
niektórzy po prostu pokazywali siebie i to było super!),
- czegoś ciekawego,
- czegoś, co ostatnio
polubili…
…i wszystkich innych
rzeczy, które przyjdą mi do głowy. To zawsze powoduje ruch, uczniowie czekają,
aż skomentuję każdą rzecz, robi się gwar, uczniowie prowadzą ze sobą rozmowy i
zaczyna być normalnie.
4. metimeter.com
Ostatnio polubiłam się ze stroną mentimeter.com. Gdy założycie tam bezpłatne konto, możecie tworzyć prezentacje, a prezentacje te uzupełniać mogą uczniowie. Tworzycie tam pustą prezentację i tytułujecie ją, na przykład, Dobre rzeczy w tym tygodniu. Uczniowie wchodzą na stronę menti.com, wpisują kod, który wyświetli się Wam podczas udostępniania prezentacji i wpisują to, co chcą. Jest to anonimowe i pozwala zobaczyć, co dzieje się uczniów, co ostatnio ich zajmuje.
My w czasie godziny wychowawczej wpisywaliśmy rzeczy, które są dla nich ważne, plany na weekend, czy miłe sytuacje, które zdarzyły się w ostatnim tygodniu. Nie wszyscy wzięli w tym udział, ale znakomita większość klasy wolała napisać niż mówić i myślę, że otrzymałam od uczniów więcej informacji. :)
A Wy co robicie, by uniknąć
ciszy na lekcji on-line? Podzielcie się swoimi pomysłami w komentarzu!