Używam różnych metod pracy na lekcjach, bardzo często korzystam z pracy w grupach.
Jak wiadomo, uczniowie mają swoich przyjaciół - sympatie i antypatie. Aby uniknąć sytuacji, w której ktoś zostaje bez grupy, uczniowie zamiast pracować rozmawiają "prywatnie" sama dobieram grupy.
Te moje wybory nie zawsze były do końca dobre, dlatego postanowiłam zdać się na los. I to się sprawdza.
Postanowiłam, że będę losować uczniów po ich numerach z dzienników. Jestem osobą roztrzepaną i absolutnie nie byłabym w stanie nosić przy sobie losów z numerkami, bo, znając życie, miałabym je wszędzie, a na lekcji na pewno nie mogłabym ich znaleźć, więc korzystam z Internetu.
Najczęściej korzystam ze strony do generowania liczb: klik
Dużo emocji budzi ta zabawa w tworzenie grup. Dzieci są podekscytowane - kto będzie następny, kogo wylosuje komputer. I najważniejsze! Czują, że są sprawiedliwie podzieleni, nikt nie ma wpływu na to, co wylosuje komputer i to chyba najbardziej im się podoba.
I powiem szczerze - mi też.
Sprawdźcie sami! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz