Każdy chciałby, żeby jego uczniowie pisali piękne wypracowania, cudowne listy, ciekawe opowiadania, sensowne rozprawki. Często dla dzieci to kompletna abstrakcja i nie znoszą tego. Starają się dopasować do kryteriów oceniania i - raczej - nie próbują być twórczy.
Poznałam ostatnio kilka ćwiczeń, które ułatwią im twórcze myślenie. Kilka z nich przełożyłam na swoje lekcje polskiego, dostosowując odpowiednią formę.
Poznałam ostatnio kilka ćwiczeń, które ułatwią im twórcze myślenie. Kilka z nich przełożyłam na swoje lekcje polskiego, dostosowując odpowiednią formę.
1. Do koszyka wkładam...
To zadanie dobre na wszystko. Ważne, by uczniowie siedzieli w kręgu. Możemy poprosić ich, żeby wyobrazili sobie, że są w wielkim sklepie, w którym wszystkie rzeczy są tylko na literę k, s, p, m (którąkolwiek wybierzemy, te chyba mogą dać najwięcej rozwiązań). Drugą wersją, którą stosowałam było powtórzenie ortografii - w sklepie były tylko rzeczy, które mają w sobie rz. Dodatkowa trudność polegała na tym, że każdy uczeń musiał powtórzyć wszystkie wcześniejsze rzeczy. To wymagało ogromnego skupienia!
2. Kot ministra jest...
Gra podobna do poprzedniej. Uczniowie siedzą w kręgu, ich zadaniem jest podanie przymiotników, które określają kota ministra. Oczywiście szukamy przymiotników, które zaczynają się na konkretną literę - np. k, m, s. Dla młodszych dzieci samo podanie przymiotnika może być wyzwaniem, więc to zadanie możemy dowolnie modyfikować.
Przykład: Kot ministra jest kolorowy.
Kot ministra jest konający.
Kot ministra jest kwadratowy.
I tak dalej...aż nasze umysły będą całkiem wyczerpane.
3. Wiersz
To zadanie wykorzystam na dodatkowych zajęciach z kreatywnego pisania.
Uczniowie muszą napisać wiersz, którego każda strofa zaczyna się podanymi literami.
T... T... T...
Ś...M...B...
Ś...J...D...D...
M...M...M...
4. Na szczęście i niestety
Siedzimy w kręgu. Uczniowie układają opowiadanie. Pierwsza osoba zaczyna swoje zdanie od słów Na szczęście..., kolejna osoba Niestety... I tak na zmianę.
5. Wyrocznia
Wybieramy trzech chętnych uczniów, którzy tworzą jedną, spójną wyrocznię. Pozostałe dzieci będą zadawać pytania wyroczni. Trudność polega na tym, że każda osoba będąca wyrocznią może powiedzieć tylko jedno słowo, a uczniowie nie mogą zadawać pytań, na które odpowiedź brzmi TAK lub NIE.
Przykład. O wielka, przemądra wyrocznio, kiedy dostanę piątkę z polskiego?
Wyrocznia: 1 os.: Myślę 2 os.: że 3 os.: dostaniesz 1 os.: jeśli 2 os.: zatańczysz 3 os.: na rękach
Ta zabawa bardzo podoba się dzieciakom, a odpowiedzi wyroczni mogą być bardzo zabawne. :)
6. Atak zombie
Doskonale wiemy, że zombie robią w szkołach furorę - wykorzystajmy je. Wybieramy jedną osobę. Pozostali uczniowie stoją w kolejce, jeden za drugim. Wszyscy pozostali to zombie. Pierwsza osoba stoi z przodu i broni się przed zombie. W jaki sposób? Mówimy w jakim pomieszczeniu się znajduje i udaje, że rzuca w zombie danym przedmiotem. Każdy zombie zmierza do naszego atakowanego po kolei. Idzie wolnym krokiem z rękami wyciągniętymi przed siebie. Jeżeli atakowana osoba nie zdąży wymyślić przedmiotu, którym się broni, zombie zamienia się w osobę atakowaną, a osoba atakowana przechodzi na koniec kolejki zombie.
Przykład. Jesteś w kuchni. (zombie się zbliża)
Garnek (zombie odchodzi), łyżka (kolejny zombie pokonany), widelec (kolejny), i tak dalej...
Tutaj możemy zmienić zasady i uczniowie bronią się np. tylko rzeczami na literę l. :)
Mam nadzieję, że wszystkie propozycje opisałam zrozumiale. Każde ćwiczenie było wykorzystane przeze mnie na lekcjach polskiego, a także w świetlicy czy z grupą dzieci w różnym wieku podczas półkolonii.
Dajcie znać, jak się bawiliście. :)